Czasopismo

Wieczne zatracenie

„Ponieważ jest rzeczą sprawiedliwą u Boga, żeby odpłacić uciskiem tym, którzy was uciskają; a wam, uciśnionym, dać odpoczynek wraz z nami, gdy z nieba objawi się Pan Jezus z aniołami swojej mocy; w ogniu płomienistym wywierając zemstę na tych, którzy Boga nie znają i nie są posłuszni ewangelii naszego Pana Jezusa Chrystusa. Poniosą oni karę, wieczne [aionios – nieograniczone, czyli temu zatraceniu nie wyznaczono żadnego kresu] zatracenie od oblicza Pana i od chwały jego mocy; gdy przyjdzie, aby był uwielbiony w swoich świętych i podziwiany w tym dniu przez wszystkich wierzących” – 2 Tes. 1:6‑10.

Ten fragment wyraźnie przeciwstawia sobie dwie klasy teoretyków. Tym, którzy twierdzą, że wszyscy będą zbawieni na wieczność, sprzeciwiają się słowa apostoła, że pewna klasa ludzi zasłuży na zniszczenie i otrzyma je, zgodnie z oświadczeniem Jezusa dotyczącym tejże klasy „kozłów” w Mat. 25:46. Apostoł zaprzecza również licznym zwolennikom przeciwnego poglądu, wedle którego karą dla bezbożnych są wieczne męki. Stwierdza on, że karą śmierci, jaką Bóg nałoży na ostatecznie zatwardziałych, jest ZNISZCZENIE i że otrzymają oni tę właśnie karę lub zapłatę za grzech – śmierć.

Ale zwracamy szczególną uwagę na powyższy fragment, ponieważ niektórzy myśleli, że naucza on, iż ludzie „nieznający Boga” zostaną zniszczeni natychmiast, gdy tylko Pan będzie już „obecny”, a tym samym nie będą oni mieli udziału w błogosławieństwach Tysiąclecia.

Oprócz świętych, którzy mają odpoczywać, apostoł wzmiankuje dwie klasy ludzi: nieświadomych, „którzy Boga nie znają [nie doceniają charakteru i planów Boga] i nie są posłuszni ewangelii” oraz „wszystkich wierzących” w tym [tysiącletnim] dniu.

Najpierw Pan przychodzi – jest obecny, potem następuje ujawnienie Jego obecności. Aż do objawienia lub zamanifestowania obecności Pana nikt nie będzie o niej wiedział, z wyjątkiem Jego świętych, Jego „przyjaciół” (Jan 15:14), którym objawia się to przez wiarę opartą na świadectwach Pisma Świętego. Obecnie nadchodzi objawienie dla świata poprzez płomienie ognia, kłopoty, sądy – pochłaniające, niszczące zło i ignorancję oraz wszelkiego rodzaju krzywdy, dokonujące zemsty, oznaczające ucisk dla złych systemów i wszystkich złoczyńców.

Ten płonący ogień, czyli kara za złe uczynki, z plagami i karami, będzie nadal płonął przez cały Wiek Tysiąclecia przeciwko złoczyńcom, ponieważ Jezus króluje, aby „zgładzić” wszelkie zło, a ostatecznym rezultatem jest rozwój dwóch wyżej wymienionych klas ludzi.

Błogosławieni będą ci, „którzy uwierzą w owym dniu”, kiedy poznanie Pana napełni całą ziemię, i osiągną harmonię z Tym, który jest drogą, prawdą i życiem i który będzie „uwielbiony” w ostatecznej doskonałości wszystkich takich przy końcu Tysiąclecia – „wszystkich wierzących – w owym dniu”. Z drugiej strony wszyscy ci, którzy nadal nie będą doceniać Bożego charakteru i nie okażą posłuszeństwa dobrej nowinie restytucji, zostaną wtedy uznani za świadomych grzeszników przeciwko pełnemu światłu i sposobności, a jako tacy spotkają się z określoną i sprawiedliwą zapłatą: będą „ukarani wiecznym zatraceniem od oblicza Pana i od chwały jego mocy”. Dla nich nie ma dalszej iskry nadziei ani w sferze rozumu, ani w Piśmie Świętym. Celem panowania Jezusa jest pozwolenie wszystkim, którzy pragną życia na warunkach Bożych, by je otrzymali. To panowanie nie zakończy się, dopóki jego cel nie zostanie w pełni osiągnięty, tak by każdy odkupiony syn Adama miał pełną sposobność udowodnienia, że jest godny zachowania życia, które wielki Odnowiciel odkupił swoim własnym. Wraz z całkowitym zakończeniem próby musi nastąpić całkowity koniec zła: ani grzech, ani grzesznicy nie mogą wyjść poza Wiek Tysiąclecia, a wraz z jego końcem wszyscy tacy zostaną zniszczeni. Siedem tysięcy lat obcowania ze złem Bóg stawia przed nami jako granicę. „PAN strzeże wszystkich, którzy go miłują; a wytraci wszystkich niegodziwych” (Psalm 145:20).

Zion’s Watch Tower, czerwiec 1885, R-0764b

Poprzednia strona Następna strona