Czasopismo

Błąd młodego człowieka który utracił królestwo

– 1 STYCZNIA 1911 – 1 Król. 12:6‑16 –
„Kto przestaje z mądrymi, będzie mądry, a towarzysz głupców będzie zniszczony” – Przyp. 13:20.
„W jaki sposób oczyści młodzieniec swoją ścieżkę? Gdy zachowuje się według twego słowa” – Psalm 119:9.

Początek Nowego Roku ze wszystkimi jego możliwościami dobra lub zła mocno przypomina wkraczanie w wiek dojrzały w życiu młodego mężczyzny lub młodej kobiety. Dla myślących i doświadczonych jest coś bardzo wzruszającego w początkach życia inteligentnych chłopców i dziewcząt. Ich nadzieje i oczekiwania sięgają niezwykle wysoko, ich ideały są bardzo wzniosłe i mają oni wiele marzeń! Doświadczenie pokazuje, że niestety ogromna większość z nich kończy się niepowodzeniem i zazwyczaj wynika to z braku mądrości. Jakże często przyjazne rady starszych pomogłyby im i uratowały od nieszczęść i katastrof! Możemy zaiste dziękować Bogu, że dzięki Jego opatrzności błędy młodzieży, choć poważne, niekoniecznie oznaczają wieczną katastrofę. Być może kiedyś błędnie pojmowaliśmy Boski cel – rozumując, że wszyscy, którzy nie staną się świętymi, będą wiecznie cierpieć. Dzięki niech będą Bogu za naszą obecną lepszą wizję, która pokazuje, że święci rzeczywiście wybierają lepszą część i jej wielką nagrodę; aczkolwiek ci, którzy nie mają przywileju słyszących uszu i rozumiejących serc oraz Boskiego powołania w obecnym czasie, będą mieć wielki przywilej ludzkiej restytucji pod panowaniem Mesjasza. W ten sposób błędy dziewięciuset dziewięćdziesięciu dziewięciu na tysiąc niewybierających lepszej części mogą nie tylko przynieść gorzkie lekcje, smutki i łzy, ale ostatecznie sprawić większą mądrość i prowadzić do błogości w przywróconym Edenie.

NIEROZSĄDEK KRÓLA ROBOAMA

Gdy wielki król Salomon zmarł, zostawił królestwo swojemu synowi Roboamowi – królestwo rozciągające się od pustyni na południu do Eufratu na północy, prawie tak duże jak Anglia i Walia. To było królestwo Boże; czytamy, że Salomon „zasiadł na tronie królestwa PANA” [1 Kron. 28:5]. Roaboam miał około dwudziestu jeden lat, gdy wstąpił na tron po śmierci swego ojca Salomona. Brakowało mu doświadczenia. Jego matka była księżniczką z pobliskiego pogańskiego królestwa i najwyraźniej nigdy nie wyrzekła się swojej pogańskiej religii [1 Król. 14:21]. Niewątpliwie była bardzo piękna i faworyzowana w domu Salomona. Syn prawdopodobnie odziedziczył osobisty wdzięk od obojga rodziców. Bogactwo królestwa zgromadzono głównie w stolicy, Jerozolimie, a dożywotnia suma, jaka przypadała po królu Salomonie, mogła wynosić równowartość ponad dziesięciu milionów współczesnych dolarów. Żaden młody człowiek prawdopodobnie nigdy nie stanął w obliczu większych możliwości niż Roboam, niewielu też w szybszym tempie zaprzepaściło szczęśliwy los; choć jednak nieliczni mają tak wielkie możliwości finansowe i polityczne do stracenia, to każdy ma możliwości związane z charakterem oraz królestwo swej własnej woli, bardziej wartościowe niż wszelkie sumy pieniędzy. Korzystajmy ze wszystkich lekcji w oparciu o sukcesy i porażki innych. Wystawiajmy sobie właściwe ideały, tak by ich osiągnięcie mogło być błogosławieństwem, a nie przekleństwem.

KRYZYS I BŁĄD

Chociaż naród Izraela był monarchią, funkcjonowały w niej pewne elementy demokracji. Oznacza to, że każde z plemion, z wyjątkiem Lewitów, tworzyło organizm polityczny i posiadało pewną niezależność. I tak, król Dawid panował przez siedem lat nad Judą, zanim został przyjęty jako król przez pozostałe plemiona. Chociaż naród był teokracją w tym sensie, że Bóg był ich królem, a ziemski monarcha jedynie Jego przedstawicielem, można łatwo zauważyć, że wiara religijna narodu była w znacznej mierze uzależniona od zarządzeń króla.

Mądry król Salomon, choć czcił Boga, był wyraźnie mniej gorliwy i znacznie mniej religijny niż jego ojciec Dawid. Jego pogańskie żony, królewskie zasoby i polityczne stosunki z okolicznymi narodami uczyniły z niego, rzec by można, raczej człowieka o sprytnym umyśle niż religijnego. Znalazło to odzwierciedlenie w jego synu i następcy, a także w ludziach, którymi rządził.

Poza tym wielkie przedsięwzięcia Salomona, budowle pałacowe itd., przyniosły zyski i chwałę jego stolicy, Jerozolimie, a bogactwa nie były rozprowadzane równomiernie po całym kraju. W rzeczywistości, na podobieństwo innych królestw, dochody czerpane były w dużej mierze z przymusowej pracy poddanych, którzy byli wyzyskiwani w stolicy dla społecznego dobra, nie otrzymując wynagrodzenia. Zostali oni przymuszeni i poddani pod nadzór wymagających zwierzchników. W czasach Salomona to znoszono, choć nierzadko z żalem i urazą, ale kiedy jego syn wstąpił na tron, plemiona północne uzgodniły, że nie uznają go za króla, jeśli nie da im tego, co można by nazwać kartą praw – Magna Charta.

Wysłali do Egiptu jednego ze swoich przywódców, którego Salomon wygnał za otwartą krytykę. Za jego pośrednictwem dziesięć plemion zwołało powszechne zgromadzenie swoich przedstawicieli i poinformowało Roboama, że nie są zadowoleni ze sposobu, w jaki byli traktowani przez króla Salomona. Pytali, co zaproponuje im w ramach reformy. Roboam, który został już uznany za króla przez plemiona Judy i Beniamina, był na owym zebraniu i słusznie poprosił o trzy dni, aby rozważyć zagadnienie. On i wszyscy zdali sobie sprawę, że królestwo znalazło się w kryzysowej sytuacji. Sprawa była zbyt poważna, by można ją było szybko rozstrzygnąć. Wezwał sekretarzy królestwa, doradców swego ojca, starszych, aby poznać ich radę. Ich zalecenia były dobre. Doradzali, aby pełnił rolę sługi ludu; że zamiast gromadzić bogactwo w stolicy i zabiegać o własną wysoką pozycję, powinien służyć całemu narodowi, dbając o wszystkie jego interesy i wspierając równomierny rozwój – dokładnie to, czego pragnęło dziesięć plemion.

Następnie Roboam wezwał młodych mężczyzn, swoich przyjaciół i znajomych, szkolnych kolegów, których przygotowywał do sprawowania razem z nim władzy. Ich rada była taka, że droga do sukcesu monarchy prowadzi wyłącznie przez zastraszenie poddanych i rządzenie twardą ręką. Młody król nie odebrał właściwych nauk, jeśli chodzi o zasady sprawiedliwości w sprawach ludzkich. Choć jego ojciec był mądry, zaniedbał przygotowania syna do podjęcia właściwej decyzji w kryzysowej sytuacji. Duma i brak doświadczenia mówiły: Trzymaj się swojej władzy. Jeśli ustąpisz choć na krok, uznają cię za słabego i nieefektywnego i będą prosić o coraz więcej, aż wkrótce będziesz królem tylko z nazwy. Duma i ambicja to niebezpieczni doradcy.

WAŻKA DECYZJA

Król zastosował się do rady młodzieńców i – parafrazując – powiedział: Twierdzicie, że mój ojciec kładł na was ciężkie brzemiona i prosicie mnie, bym wam ulżył. Zamiast tego dodam do waszych brzemion; mój ojciec karał was biczami, a ja będę was karał skorpionami (rodzaj bicza z metalowymi kolcami na końcach rzemieni). Nierozsądna decyzja pozbawiła króla znacznej części królestwa. Dziesięć plemion zbuntowało się, a sąsiednie królestwo, które również podlegało zwierzchnictwu Salomona, oderwało się, pozostawiając królowi tylko niewielką część jego imperium, a była to najbogatsza i najbardziej wpływowa część. Dziesięć plemion odpowiedziało: Co nas obchodzi Dawid i jego rodzina? On należy tylko do plemienia Judy. W ten sposób dokonał się rozłam.

ISTOTNY PUNKT TEGO BADANIA

Lekcja zawarta w tym studium dotyczy wszystkich, a jest nią znaczenie mądrości w naszych decyzjach, zwłaszcza na początku życia i na różnych rozstajach, gdy spotykamy je na swojej życiowej drodze. Wartościowa dla wszystkich jest też lekcja dotycząca dumy i ambicji, gróźb i prób wymuszania oraz tego, jak nierozsądne i niesprawiedliwe jest takie postępowanie. Bogactwo, władza, wpływy, uzyskiwane dzięki uciskowi i niesprawiedliwości, są niegodne szlachetnych umysłów i zasada ta może być stosowana zarówno na mniejszą skalę, jak i na większą. W domach zasada ta działa między rodzicami i dziećmi, między mężami i żonami. Niestety, zbyt często kontrolę przejmuje w domu siła raczej niż miłość i szacunek oraz uznanie dla sprawiedliwości i ogólnego pożytku. Takie zwierzchnictwo lub rządzenie w rodzinie jest niegodne i powinno zostać niezwłocznie przemodelowane.

Inną lekcją jest to, że w każdym życiowym przedsięwzięciu powinniśmy szukać rady. W związku z tym pamiętajmy o słowach apostoła, że szukamy mądrości pochodzącej z góry, która jest „przede wszystkim czysta, następnie pokojowo usposobiona, łagodna, ustępliwa, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, bezstronna i nieobłudna” – Jak. 3:17.

Takie powinno być postanowienie każdego z nas na Nowy Rok 1911– najpierw Bóg!

* * *

Sami tworzymy radość albo strach,
co złożą się na przyszłe życie.
I wypełniamy nasz przyszły świat
promieniem słońca albo cieniem.

W tkankę nadchodzącego życia
wplatamy własne swe kolory;
Na polu swego przeznaczenia
zbierzemy to, cośmy zasiali.

The Watch Tower, 1 grudnia 1910, R-4722

Poprzednia strona Następna strona