Czasopismo

Źle wykorzystane zdolności i możliwości

– 8 STYCZNIA 1911 – 1 Król. 12:25‑33 –
„Nie będziesz czynił sobie żadnego rzeźbionego posągu” – 2 Mojż. 20:4.

Obecne studium zwraca uwagę na człowieka o sporych naturalnych zdolnościach i dość niezwykłej sposobności. Pokazuje nam też jego katastrofalny błąd, który wynikał z dążenia do tego, by być mądrym w sposób światowy i zlekceważenia swojego Boga i swojej religii. Dostarcza także ilustracji, która może być zastosowana nie tylko do każdego przedsięwzięcia politycznego i gospodarczego, ale także do nadziei życiowych każdego człowieka.

Jeroboam już jako młody człowiek zwrócił uwagę króla Salomona, który dostrzegł, że posiada on wielki talent wykonawczy i jest naturalnym mistrzem i kierownikiem ludzi. Król Salomon postawił Jeroboama na czele jednego ze swoich zastępów robotników, którzy byli sprowadzani do budowania pałaców i fortec dla króla zgodnie z ówczesnym zwyczajem – bez wynagrodzenia, tylko za wyżywienie i ubranie. Te armie robotników były zobowiązane pracować przez kilka miesięcy, a następnie zastępowano je innymi, podobnie pozyskiwanymi.

Pochodzący z plemienia Efraima, największego z dziesięciu plemion, które później oddzieliły się od Judy i Beniamina, Jeroboam mógł oczywiście poczuć coś w rodzaju niezadowolenia, gdy zauważał, że bogactwo narodu gromadzone jest głównie w Jerozolimie – że wszystkie plemiona były opodatkowane, a większość zysków płynęła do rodaków rodziny królewskiej. Jeroboam stał się przywódcą partii niezadowolonych, a rezultatem był pierwszy bunt. Został on szybko stłumiony przez króla Salomona, po czym Jeroboam uciekł do Egiptu, skąd wrócił po śmierci Salomona i stał się przywódcą i rzecznikiem dziesięciu plemion, gdy zażądały od Roboama reformy polityki rządu.

PIERWSZY BŁĄD JEROBOAMA

Należy zauważyć, że jeden z proroków Bożych specjalnie przepowiedział Jeroboamowi, że ma być królem dziesięciu plemion. Niewątpliwie to zachęciło go do pokierowania rebelią. Powinien był pójść za przykładem króla Dawida, który został namaszczony na króla Izraela na kilka lat przed śmiercią króla Saula. Młody Dawid był spokojny, czekając na Boży czas wprowadzenia go na tron. Fakt, że Bóg zaznaczył, iż tak będzie, nie wskazywał, że nadszedł już ten czas, dlatego Dawid czekał na Pana, a tymczasem nauczył się cennych lekcji samokontroli i zaufania do Boskiej opatrzności. Inaczej postąpił Jeroboam, który był najwyraźniej innym typem człowieka, niewątpliwie posiadał więcej zaufania do siebie niż ufności w Bogu; miał więcej niecierpliwości, by zostać królem, niż lojalności i patriotycznej gorliwości do służenia Bogu i Jego ludowi. Wszyscy powinni zwrócić uwagę na ten pierwszy błąd. „Oczekujcie na mnie, mówi Pan!” Człowiek, który ignoruje Boga, nie jest mądry; człowiek, który sprzeciwia się Bogu, jest głupcem.

DRUGI BŁĄD JEROBOAMA

Gdy dziesięć plemion zbuntowało się przeciwko królowi Roboamowi, synowi Salomona, natychmiast uznały Jeroboama, jednego ze sług Salomona, za swego króla, zgodnie z oświadczeniem proroka z lat wcześniejszych. Wreszcie chłopiec skromnego pochodzenia osiągnął wysoką i wpływową pozycję – otrzymał wspaniałą okazję służenia Bogu i swemu ludowi. Ktokolwiek zajmuje znaczącą pozycję – polityczną, społeczną, literacką – powinien uznać, że w ten sposób przyjmuje na siebie szczególną odpowiedzialność i obowiązki wobec wszystkich, z którymi ma do czynienia. Takie możliwości, zarówno w życiu biznesowym, politycznym, jak i literackim, powinny być wykorzystywane pokornie, wiernie, jako odpowiedzialna służba.

Ale Jeroboam, król dziesięciu plemion tworzących Izrael, obrał, niestety, zbyt często obierany kurs – kurs samolubny. Nie spoglądał na Pana, aby Mu służyć, ani na ludzi, żeby służyć ich jak najlepszym interesom. Patrzył samolubnie na własne sprawy. Rozumował w ten sposób: Gdy osadzę moją rodzinę na królewskim tronie dziesięciu plemion, muszę je skutecznie oddzielić od wpływu królestwa Judy. A ponieważ z Bożej opatrzności świątynia znajduje się w ziemi judzkiej, a wszystkie obrzędy religijne i zainteresowanie ludu są tam skoncentrowane, muszę jak najbardziej dyskretnie starać się odwrócić uwagę narodu, którym rządzę, od sympatii względem ich współbraci z królestwa Judy oraz od przepisów ustanowionych tam przez Boga.

Każdy światowy polityk ogłosiłby Jeroboama – jako władcę i polityka – duchowym mistrzem. Był mądry na sposób światowy. Bóg przez proroka zapewnił go: „Jeśli więc będziesz słuchał wszystkiego, co ci rozkażę, i będziesz kroczył moimi drogami, i czynił to, co prawe w moich oczach, i przestrzegał moich nakazów i przykazań, jak czynił mój sługa Dawid, wtedy będę z tobą, zbuduję ci dom trwały” (1 Król. 11:38). Bóg wyjaśnił, że powodem przyznania Jeroboamowi władzy nad dziesięcioma plemionami było to, że postępowanie Salomona w stosunku do okolicznych narodów stopniowo niszczyło prawdziwą religię i prowadziło ludzi do bałwochwalstwa. Jeroboam musiałby mieć to wszystko na uwadze i ze szczególnym zapałem przyłożyć swoje serce do wytrzebienia bałwochwalstwa.

Zamiast tego jednak, ze względu na politykę, poprowadził on naród, którego był królem, bezpośrednio do bałwochwalstwa. Nie wyjawił jasno i nie powiedział do nich: Pragnę was oddzielić i odłączyć od Boga i instytucji religijnych waszego narodu, odciągając waszą uwagę od Jerozolimy, jej religii, kultu, świątyni. Pod pretekstem, że ludzie mieszkali zbyt daleko, by udawać się do Jerozolimy, umieścił złotego byka w pobliżu północnego krańca swego królestwa, a drugiego przy krańcach południowych i ludzie chodzili od jednego do drugiego. Dodatkowo założył w pobliżu każdego z tych złotych wołów (drewno pokryte złotem) „dom wysokich miejsc” (wyżynę). W tych budynkach stosowano lubieżne praktyki w imieniu religii i według zwyczajów ludów pogańskich, a taka forma religii zaspokajała upadłe pożądliwości i podobała się ludziom, którzy nie byli religijni w sercu.

Tak więc człowiek wielkich możliwości i o wielkiej naturalnej zdolności służenia swojemu Bogu i swemu ludowi zhańbił Jedynego i zwiódł ludzi na manowce. Lekcja dla każdego z nas powinna brzmieć: Patrz, byś postępował inaczej. Nie popełnij błędu Jeroboama.

TA RZECZ WYSZŁA ODE MNIE [1 KRÓL. 12:28]

Abyśmy nie przypuszczali, że sprawy królestwa Izraela, pod Boskim nadzorem, zostały zaniedbane i poszły w niewłaściwym kierunku, mamy specjalnie informację, że „ta rzecz wyszła od Pana”. Takie jest stanowisko wiary, a nie żadne inne, w oparciu o które powinna być rozważana historia Izraela.

Bóg postanowił dać Izraelowi Przymierze Zakonu w celu rozwinięcia w nich narodowej świętości i wierności. Ich lekcje z przeszłości miały to na celu, a teraz nadszedł czas na przesiewanie i oddzielenie. Królestwo Judy wzbogaciło się i stopniowo zgromadziło najbardziej religijnych i najbardziej inteligentnych spośród narodu. Poprzez sprzysiężenie dziesięciu plemion Bóg zamierzał upokorzyć Judę i przyciągnąć ludzi bliżej siebie. W tym celu dziesięć plemion ludzi mniej religijnych zostało oddzielonych pod władzą Jeroboama.

Ale to nie działało na niekorzyść prawdziwych Izraelitów spośród dziesięciu plemion, ponieważ czytamy, że Lewici i najbardziej religijni z ludu przenieśli się do królestwa Judy. I odwrotnie, możemy bezpiecznie założyć, że osoby niereligijne z Judy, uznające bałwochwalstwo itp., miały pełną możliwość przeniesienia się do ziemi dziesięciu plemion. W ten sposób dokonało się dzieło przesiewania, korzystne dla tych, którzy byli lojalni wobec Boga i wobec królewskiej rodziny, jaką wskazał On w „swoich pewnych miłosierdziach Dawida”.

The Watch Tower, 1 grudnia 1910, R-4723

Poprzednia strona Następna strona