Czasopismo

Czas rozliczenia

– 9 PAŹDZIERNIKA 1910 – Mat. 25:14‑30 –
„I powiedział mu jego pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! W niewielu rzeczach byłeś wierny, nad wieloma cię ustanowię. Wejdź do radości swego pana” – Mat. 25:21.

Lekcja ta, podobnie jak poprzednia [o dziesięciu pannach], ilustruje fakt, że Mesjasz podczas swego drugiego adwentu, zanim ujawni się światu w mocy i wielkiej chwale oraz w ucisku, będzie obecny wśród swego poświęconego ludu, a wielu z nich rozpozna Jego parousię lub „obecność” w tym czasie. Wykona między nimi pracę sędziowską – decydując o nagrodach proporcjonalnie do ich wierności. Dobrze jest zachować w pamięci różnicę między przypowieścią o grzywnach (Łuk. 19:12‑27) a przypowieścią o talentach. Obie mówią o pieniądzach, ale talent jest sześćdziesiąt razy bardziej wartościowy niż grzywna. W przypowieści o grzywnach każdy sługa otrzymał jedną grzywnę, zaś w przypowieści o talentach rozdane zostały różne ich ilości. Pod pewnymi względami cały lud Boży ma jedną wspólną podstawę i wspólny przywilej służby, co przedstawia grzywna. Pod innym względem ich możliwości, przywileje i korzyści różnią się, jak to przedstawione zostało w niniejszym studium przypowieści o talentach.

Jest to kolejna przypowieść o Królestwie. Sam wielki Nauczyciel udał się do dalekiego kraju, do samego nieba, lecz zanim odszedł, rozdał swym sługom pewne błogosławieństwa, przywileje, możliwości – „każdemu według jego zdolności” (Mat. 25:15). Początek realizacji tej przypowieści miał miejsce w czasach apostołów, kiedy Jezus wstąpił na wysokość i gdy w dniu Pięćdziesiątnicy zesłał w imieniu Ojca ducha świętego, przekazując błogosławieństwo każdemu ze swych naśladowców, tak jak jest to przedstawione w talentach i możliwościach każdego naśladowcy. Przez cały Wiek Ewangelii słudzy ci mniej lub bardziej korzystali ze swoich przywilejów i mniej lub bardziej mądrze ćwiczyli się, by służyć Mistrzowi. Niektórzy obracali swoimi talentami, czyli używali ich w głoszeniu, nauczaniu itp. Inni zaś ukryli je na ziemi, być może w poczuciu troski i odpowiedzialności. Po długim czasie Pan tych sług przychodzi i rozlicza się z nimi. Ten długi czas to Wiek Ewangelii, a obecność Króla pod koniec wieku w celu wysłuchania raportu swych sług i nagrodzenia ich ukazuje parousię (czyli obecność) Mesjasza i Jego pracę doświadczania i przesiewania członków Kościoła. Powinniśmy wyraźnie zaznaczyć, że te próby i doświadczenia nie dotyczą świata, ponieważ Chrystus uznawał za swoich sług wyłącznie poświęconych. Wielu chrześcijan wierzy, że żyjemy obecnie w czasie, gdy słudzy Pańscy rozliczają się, a On mówi do niektórych: „Dobrze, sługo dobry i wierny! (...) Wejdź do radości swego pana”, do innych zaś: „Sługo zły i leniwy! (...) odbierzcie mu ten talent i dajcie temu, który ma dziesięć talentów”. Ale wszystkie te próby i nagradzanie sług Chrystusa w sposób oczywisty poprzedzają pewną zewnętrzną manifestację Króla w Jego chwale, ponieważ ci, którzy zostaną uznani za godnych, mają dzielić z Mistrzem chwałę Jego objawienia, a to doświadczanie musi wykazać, kto jest tego godny, zanim osoby te dostąpią objawienia w chwale.

PANOWANIE NAD MIASTAMI ZIEMI

Ten, który otrzymał pięć talentów i mądrze je wykorzystał, energicznie, wiernie i lojalnie je podwajając, został zaproszony do dzielenia radości i chwały z Mistrzem. Jego nagrodą będzie sprawowanie władzy nad wieloma. Innymi słowy, służba obecnego życia jest mało znacząca w porównaniu z chwalebną służbą, jaka czeka wierny lud Pana w przyszłości, gdy usiądą z Mesjaszem na Jego tronie i gdy jako królowie i kapłani będą błogosławić, pouczać, podnosić i kontrolować Izrael oraz wszystkie narody świata. Uznanie tego, który otrzymał dwa talenty i który okazał podobną wierność, było równie miłe i życzliwe. On także okazał się dobrym i wiernym sługą nad kilkoma rzeczami, a w związku z tym zostanie ustanowiony władcą nad wieloma rzeczami. On też ma przywilej wejść do radości swego Pana. Jednak sługa, który nie wykorzystał swojego talentu, został zganiony jako zły i leniwy. Wiedział z góry, że talent został mu dany w celu używania go i na mocy zobowiązania, że będzie wiernie służył. Niewykorzystanie przez niego talentu dowiodło, że jest nielojalny, niewierny. Dlatego został mu on odebrany.

Nie jest naszą sprawą rozstrzyganie, czy Pan nie będzie miał żadnego błogosławieństwa dla takiego niewiernego sługi. Wszak cały czas był sługą. Szanował talent. Nie stracił go. Ale nie użył go właściwie. Wydaje się, że przedstawia on bardzo podobny typ ludzi, jaki został opisany w naszym poprzednim rozważaniu pod postacią „głupich panien”. Nie zdołają oni wejść do chwały Królestwa, a za to z pewnością znajdą się w ucisku i jego zewnętrznej ciemności – rozczarowaniach i utrapieniach, którymi zakończy się ten Wiek i zostanie zapoczątkowany nowy. Pan uznał, że lekcja ta może pomóc niektórym z jego poświęconych sług, by byli bardziej wierni, ostrożni w wykorzystywaniu swych poświęconych talentów, aby mogli uwielbić Pana i na koniec usłyszeć Jego słowa: „Dobrze, sługo dobry”.

Jedną z trudności, jaką wielu z nas miało w przeszłości, był strach przed Mistrzem. Powinniśmy byli lepiej się z Nim zapoznać. Powinniśmy byli nauczyć się bardziej szanować Jego rzeczywisty, prawdziwy charakter i Jego cele. Jeśli teraz otwierają się oczy naszego zrozumienia, jeśli obecnie widzimy piękno naszych talentów i przywilejów służby, jak nigdy dotąd, szybko wykopmy talent i obmyjmy go z brudu ziemi, a następnie użyjemy go szczerze, gorliwie i energicznie na chwałę naszego Króla, odkupując czas, gdyż dni są złe, niekorzystne.

The Watch Tower, 1 października 1910, R-4693

Poprzednia strona Następna strona